Harmonia ciała, serca
i umysłu

O sylwestrowym wyjeździe

do Kazimierza Dolnego nad Wisłą 2002/2003

Radosny Sylwester z Jogą i Tańcem w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą był okazją do intensywnej praktyki jak i do dobrej zabawy. Osoby, dla których najważniejsza była praktyka ćwiczyły nawet 7 godzin dziennie (1,5 godzinna grupa początkująca, 2 godzinna zaawansowana, 1 godzinna praktyka własna, 2 godzinne zajęcia popołudniu i 0,5 godzinna medytacja) oraz uczestniczyły w wieczornych zajęciach  Taniec Serca i Stwórz Nowy Rok.
Osoby szukające zabawy spędzały czas po zajęciach na spacerach po Kazimierzu i okolicach oraz w herbaciarni u Dziwisza, gdzie kwitło bujne życie towarzyskie.

Sam Sylwester rozpoczęliśmy wystrojeniem sali oraz medytacją noworoczną do której wspaniale przygotowały nas wcześniejsze zajęcia tańca. Uświadomiliśmy sobie ile dobrych rzeczy zdarzyło nam się w mijającym roku, oraz to, co chcielibyśmy już zakończyć i oczyścić. Spisaliśmy rzeczy, które spełnią się w nowym roku oraz puściliśmy wodze wyobraźni i naszych marzeń pisząc bajkę o idealnym nowym roku.
W oryginalnych kreacjach noworocznych w postaci kilku warstw najcieplejszych ubrań odbyliśmy niezapomnianą jazdę wozami - sań niestety nie było, bo śnieg stopniał - na polanę kilka kilometrów od Kazimierza, gdzie czekało na nas ognisko i muzykanci. Gorący bigos (oczywiście veg) i herbata szybko nas rozgrzały, muzyka i tańce podniosły dodatkowo sylwestrową atmosferę. Północ przywitaliśmy zimnymi ogniami, salwami korków od szampana i najlepszymi życzeniami noworocznymi. Mogliśmy podziwiać imponujące fajerwerki z Zajazdu Piastowskiego oraz kazimierskiego rynku. Jedyna petarda jaką wystrzeliliśmy spłoszyła konie, więc w trosce o powrót do ośrodka (kilka kilometrów w środku mroźnej nocy) wstrzymaliśmy się od dalszych eksperymentów.

A o 9 powitaliśmy Nowy Rok pierwszymi zajęciami jogi. Wiele osób już następnego dnia przybiegło na Żurawią na jakże krótkie po obozie - tylko 1,5 godzinne zajęcia.

Listy rzeczy, które zdarzą się w tym roku, a które wiszą w domu na widoku, tak abyśmy ciągle o nich pamiętali motywują nas do ich realizacji. Uczestnicy zeszłorocznego obozu gwarantowali, że to działa, a choć jest to magia, trochę trzeba jej pomóc po prostu robiąc to czego pragniemy. Za rok spotykamy się znowu i sprawdzimy skuteczność naszych noworocznych postanowień.

  • Powiem tak, będąc z Wami cieplej robi się człowiekowi na duszy .
    Chylę czoła przed trudem organizacyjnym (bryczki, pochodnie, ognisko - rewelacja), a przede wszystkim przed życzliwym stosunkiem do ludzi.
    Patrzeć na Was to prawdziwa przyjemność. Anka

O sylwestrowym wyjeździe do Kazimierza Dolnego nad Wisłą 2001/2002

  • Bardzo, bardzo dziękuję za ten wyjazd, bo jest to dokładnie to, co sobie wymarzyłam. Od miesięcy nie byłam tak zrelaksowana jak teraz. Wyjazd ten idealnie spełnił moje oczekiwania towarzyskie i sylwestrowe. Nigdy nie bawiłam się w Sylwestra lepiej. Same arcypozytywne wrażenia - przemiłe towarzystwo, świetne miejsce i idealny program. Agata

  • Obóz bardzo mi się podobał. Osiągnęłam to, czego pragnęłam - spokój, wyciszenie i harmonię wewnętrzną, a także doskonałe samopoczucie fizyczne. Najbardziej podobały mi się ćwiczenia jogi - były super. Taniec Serca był doskonałym uzupełnieniem. Dowiedziałam się dużo sobie i doskonale przygotowałam się do sylwestra. Obóz był dla mnie wspaniałym źródłem inspiracji i pozytywnej energii. Wkraczam w 2002 rok odnowiona.

  • Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za zajęcia w Kazimierzu i możliwość uczestniczenia w niezwykłym Sylwestrze. Z przyjemnością przyglądałem się, jak z własnej pasji i zainteresowań uczyniliście interesujący sposób na życie. Jesteście znakomitym przykładem i wzorem do naśladowania. To wspaniałe, kiedy widzi się ludzi, którzy budują ze swoich talentów i tego, co kochają coś, co służy innym ludziom. To wzbudza nie tylko zaufanie, ale także stanowi przykład, że praca może, a nawet powinna sprawiać nam wielką radość i jednocześnie przynosić innym ogromny pożytek. Dziękuję.

  • Wielką wartością były dla mnie ćwiczenia. Z przyjemnością obserwowałem swoje postępy. Wiem, że to praca, która nigdy się nie kończy. Byłem pod wrażeniem atmosfery, która panowała podczas zajęć. Czułem życzliwość, troskę i dbałość o komfort psychiczny. Od dawna nic nie sprawiało mi tyle przyjemności i satysfakcji, jak właśnie te zajęcia. Potrzebuję i chcę teraz znaleźć czas na regularną praktykę. Dziękuję również za fantastyczną muzykę podczas zajęć i balu sylwestrowego.
    Niezwykle miłym zaskoczeniem okazały się na powitanie w pokoju kwiaty, cukierki i życzenia... W ogóle cała strona organizacyjno-informacyjna była perfekcyjna. W tym wyraża się Wasz profesjonalizm. Dziękuję Wam za to! Witold